Przychodzi sprzedawca do lekarza…

Tym razem jednak nie jako przedstawiciel medyczny, lecz jako pacjent. Ta historia może potoczyć się na dwa sposoby. Jeśli lekarz jest słaby (tak, jak słaby może być sprzedawca), można się spodziewać, że już po kilku chwilach będzie „wiedział”, co sprzedawcy…
